Czego pragną faceci

Dopadło mnie….choróbsko znaczy się. Siedzę więc potulnie na zwolnieniu, bo moja pani doktor uznała, iż nie powinnam przeziębić nieszczęsnych zatok. Wykupiłam lekarstwa, w tym antybiotyk, zapłaciłam ponad 90 zł ! I pomyśleć, że niektórzy wydają tyle na leki codziennie….porażka. Ale ja nie o tym dzisiaj chciałam.

Albowiem wdałyśmy się z E. w interesując rozmowę. Tak a propos siedzenia w domu w stroju rozciągniętym, wieczorowym . Albowiem moja E. należy do kobitek bardzo o siebie dbających. Z domu bez makijażu nie wyjdzie. Zawsze się odpicuje i wygląda szałowo.  Ale gdy siedzi w domu to wiadomo- nie zawsze się ma chęci. I wiadomo- w domu się chodzi ubranym przede wszystkim wygodnie i praktycznie. No i kiedyś usłyszała od męża swego, że on ją woli w tej właśnie domowej wersji. Czyli saute. Czyli bez makijażu, w kucyku i dresie.

No i teraz pytam- czego pragną faceci? Czy mieć super odpicowaną kobitę u boku? Z mejkapem i fryzurą czy też bez mejkapową dresiarę? Bo dodam, że on zazwyczaj jej rzadko prawi komplementy, więc naprawdę musiało go to domowe wydanie ruszyć :P

Moda polska- jak odstraszyć od siebie ludzi

Stało się, nadeszły upały, pogoda nas rozpieszcza, przynajmniej jak na razie. Rozpoczął się majówkowy weekend, kto może, odpoczywa, kto nie może, tęsknym wzrokiem zerka za okno i żałuje, że musi pracować. Na ulice wyszły rozebrane dziewczyny, kobiety, panowie też. Ja, jako ciekawa świata osobniczka, zazwyczaj poczyniam obserwacje w różnych tematach, związanych z innymi i skrzętnie zapamiętuję :) Tym razem padło na obserwacje mody na ulicy. No i tak- wyszło mi na to, że większość ludzi ubiera się tak, że raczej bym do nich nie podeszła…..i nie chodzi mi o to, czy ubranie jest modne, dobrze skrojone czy inne takie. Nie,tu chodzi o zadbanie o siebie i czystość- podstawowe zasady higieny.

Co z tego, że dziewczę ma na sobie piękne klapeczki lub japonki, jeśli stopy ma zaniedbane jakby nie wiem, co nimi robiła? Brudne pięty i  paznokcie nie pomagają niestety, nawet, jeśli się zwraca uwagę na klapeczki, to w którymś momencie wzrok pada i na zaniedbane stopy.

Szczytem dla mnie są te panie, które ubierają topy z nadrukami różnego typu, nie wiedząc, co one oznaczają. Szczyt szczytów? Starsza babeczka z króliczkiem Playboya na piersiach :) Dla mnie bomba :) Młodsze kobitki, nastolatki, lansują się obowiązkowo w koszulkach na ramiączkach i z wystającymi oczywiście ramiączkami od staników. Pół biedy, jak jeszcze są dobrane kolorem do koszulki, ale widywałam wersję biała koszulka, czarny stanik i ramiączka albo, co gorsza, brudne ramiączka stanika (!). Jak widać problem czystej bielizny istnieje w społeczeństwie i ma się dobrze.

Najgorzej trafić na takiego, który nie uznaje antyperspirantów albo się myć nie lubi a poci się w nadmiarze. Jasne, są różne choroby, pocenie się to rzecz normalna, ale na litość…..wystarczy zwykły dezodorant, może poranny prysznic. Albo……i tu ze wstydem mówię, bo mam taką znajomą w pracy, pranie ubrań a nie noszenie ich przez pół tygodnia aż pod pachami robią się białe zakola a połowa pracowników dostaje odruchu wymiotnego. Można nie mieć wystrzałowych ciuchów, można mieć kilka znoszonych, ale niech będą po prostu czyste….

Wychowano mnie w przekonaniu, że powinno się dbać o siebie, o swoją czystość, o ubiór. Że strój powinien być czysty, że woda i mydło istnieją a jeśli chcemy odkrywać części ciała, to zadbajmy o to, żeby było faktycznie co pokazać a nie, żeby swoim wyglądem odstraszać na kilometr…..

Tyle ode mnie na dzisiaj, idę się trochę pogrzać w promieniach słoneczka :)