Czego pragną faceci

Dopadło mnie….choróbsko znaczy się. Siedzę więc potulnie na zwolnieniu, bo moja pani doktor uznała, iż nie powinnam przeziębić nieszczęsnych zatok. Wykupiłam lekarstwa, w tym antybiotyk, zapłaciłam ponad 90 zł ! I pomyśleć, że niektórzy wydają tyle na leki codziennie….porażka. Ale ja nie o tym dzisiaj chciałam.

Albowiem wdałyśmy się z E. w interesując rozmowę. Tak a propos siedzenia w domu w stroju rozciągniętym, wieczorowym . Albowiem moja E. należy do kobitek bardzo o siebie dbających. Z domu bez makijażu nie wyjdzie. Zawsze się odpicuje i wygląda szałowo.  Ale gdy siedzi w domu to wiadomo- nie zawsze się ma chęci. I wiadomo- w domu się chodzi ubranym przede wszystkim wygodnie i praktycznie. No i kiedyś usłyszała od męża swego, że on ją woli w tej właśnie domowej wersji. Czyli saute. Czyli bez makijażu, w kucyku i dresie.

No i teraz pytam- czego pragną faceci? Czy mieć super odpicowaną kobitę u boku? Z mejkapem i fryzurą czy też bez mejkapową dresiarę? Bo dodam, że on zazwyczaj jej rzadko prawi komplementy, więc naprawdę musiało go to domowe wydanie ruszyć :P