Czego pragną faceci

Dopadło mnie….choróbsko znaczy się. Siedzę więc potulnie na zwolnieniu, bo moja pani doktor uznała, iż nie powinnam przeziębić nieszczęsnych zatok. Wykupiłam lekarstwa, w tym antybiotyk, zapłaciłam ponad 90 zł ! I pomyśleć, że niektórzy wydają tyle na leki codziennie….porażka. Ale ja nie o tym dzisiaj chciałam.

Albowiem wdałyśmy się z E. w interesując rozmowę. Tak a propos siedzenia w domu w stroju rozciągniętym, wieczorowym . Albowiem moja E. należy do kobitek bardzo o siebie dbających. Z domu bez makijażu nie wyjdzie. Zawsze się odpicuje i wygląda szałowo.  Ale gdy siedzi w domu to wiadomo- nie zawsze się ma chęci. I wiadomo- w domu się chodzi ubranym przede wszystkim wygodnie i praktycznie. No i kiedyś usłyszała od męża swego, że on ją woli w tej właśnie domowej wersji. Czyli saute. Czyli bez makijażu, w kucyku i dresie.

No i teraz pytam- czego pragną faceci? Czy mieć super odpicowaną kobitę u boku? Z mejkapem i fryzurą czy też bez mejkapową dresiarę? Bo dodam, że on zazwyczaj jej rzadko prawi komplementy, więc naprawdę musiało go to domowe wydanie ruszyć :P

„Przecież Ty w domu nie masz nic do roboty”- Pani Domu na etacie

Jakoś się dziwnie utarło w naszym społeczeństwie, że kobieta, która zajmuje się dzieckiem i domem a nie pracuje zawodowo musi być słabsza i leniwa, bo przecież w domu nie ma aż tyle pracy, żeby nie robić nic więcej. I niestety jest to często zdanie mężczyzn, bo kobiety zazwyczaj wiedzą o tym, że siedzenie w domu nie oznacza faktycznego siedzenia, bo praca w domu i opieka nad dzieckiem to normalna praca, mało tego, często cięższa niż niejeden etat. Moja przyjaciółka usłyszała taki tekst od swojego męża właśnie wczoraj, gdy ten się rozżalił wielce, gdy ona zachwycała się jakimś tam aktorem filmowym. No i popłynęły zdania, że ona nic nie robi a tylko siedzi w domu, że go wykorzystuje i bierze od niego pieniądze itp. Przyjaciółkę zatkało, bo gdy urodził się Młody, razem z mężem ustalili, że ona pójdzie do pracy, gdy oddadzą Młodego do przedszkola, czyli od września tego roku. Pan Mąż więc ma codziennie ciepły obiad, posprzątane mieszkanie i syna, który zazwyczaj wieczorami jest za nim bardzo stęskniony, ale naprawdę grzeczny.

Ale co tam, przecież to Pan Mąż pracuje ciężko na zachcianki swojej niewdzięcznej żony, która myśli jedynie o wydawaniu mężowskiej kasy. Przecież ona nic nie robi, mieszkanie sprząta się samo, naczynia myją się same, obiad się sam gotuje a trzyletniego syna wychowują zapewne sąsiedzi. To nic, że gdy Młody zachorował, Pan Mąż nie był nawet w stanie podjechać i kupić dziecku lekarstwa, ja jechałam na złamanie karku, dobrze, że mam blisko. To nic, że gdy chorowała przyjaciółka i leżała w domu, to ja się zwalniałam z pracy, żeby jej zrobić zakupy i wziąć Młodego na popołudniowy spacer. Jestem jego chrzestną i kocham go nad życie, ale szlag mnie jasny trafia, gdy taki Pan Mąż jeszcze jej zarzuca, że ona jest taka bez niego bezradna i bez niego nie przeżyłaby ani dnia dłużej. Mało tego, jeszcze jej zarzucał, że jej tylko rozrywki w głowie, no fakt, czasem wyjdziemy na piwo w sobotę, coby nie zgłupieć….podczas gdy on w weekendy siedzi akurat w domu. Mało tego, gdy wraca zmęczony to chce spokoju w domu, niech się dziecko nie plącze pod nogami a ona niech nie robi problemów.

A teraz dygresja mała, ale w temacie. Którejś soboty przyjaciółka zostawiła w domu Pana Męża z Młodym i pojechała do pracy, bo akurat ktoś jej coś zlecił. Wraca wieczorem, panowie zachwyceni, że tak fajnie im było. Ona zdziwiona, ale nic nie mówi. Okazało się, że Pan Mąż spędził cały dzień na zabawie z Młodym, nic mu nie ugotował, bo przecież jedzenie było w lodówce (samo się tam znalazło), brudne naczynia wychodziły ze zlewu a oni się bawili, bo przecież ona wróci i posprząta.

Panowie, w domu naprawdę jest co robić. To nie jest tak, że kobieta wstaje w południe a krasnoludki nakarmią dziecko, odkurzą, ugotują, zrobią zakupy i ugotują obiad. To nie jest tak,że dziecko zasiada przed telewizorem albo laptopem a mamusia ma czas na myślenie o pierdołach i leży na kanapie, malując paznokcie. Praca w domu to praca na etacie i niech nawet nikt nie waży się myśleć inaczej.

korwin-mikke-perfekcyjna-pani-domu1349371276_fqxpox_600