Felix znaczy szczęśliwy

Na samym początku chcę Wam, kochani, bardzo podziękować za ciepłe słowa….wiele one dla mnie znaczą, wierzcie mi….

A teraz przechodzę do sedna rzeczy. Bo oto wczoraj stało się coś, w co sama ledwo  wierzę. Otóż wybrałyśmy się wieczorem do kina z Młodą. Uznałyśmy, że musimy się wyrwać i odstresować po ostatnich wydarzeniach, więc wybrałyśmy film „Słowo na M” z Danielem Radcliffem. Nota bene- myślę nad założeniem nowej kategorii na blogu, mianowicie polecaniu i opisywaniu ostatnio obejrzanych filmów. Trochę się ich zbiera ostatnio. Film obejrzałyśmy, porobiłyśmy głupie zdjęcia, bo w końcu jak szaleć to szaleć i podjechałyśmy jeszcze na najpyszniejsze zapiekanki. Po co to opisuję? Ano po to, żebyście wiedzieli, że każda minuta, każda rzecz wpływa na inną, na to, co się stanie.

Bo gdybyśmy nie zabłądziły na parkingu, nie usiadły przy zapiekankach, nie spotkałybyśmy na swojej drodze kogoś wyjątkowego. Puszkowa, czarownico jedna! Ty wiedziałaś! Wracałyśmy jak zwykle, na parkingu przy wyjeździe z miasta stał samochód, przed nim stał kot….nie wiedział, co ma robić, samochód odjechał z piskiem, kot prawie wybiegł na ulicę. Popatrzyłyśmy z Młodą po sobie, zawróciłyśmy….kot do auta, na kolana….oto byłyśmy świadkami, jak ktoś porzuca w nocy biedne, samotne zwierzę….co miałyśmy zrobić zwłaszcza w takim dniu jak wczoraj?

No i mamy Felixa. Felix znaczy szczęśliwy i mam nadzieję, że już u nas zostanie….zdrowy i szczęśliwy jak samo imię wskazuje. Dzisiaj oglądał go nasz weterynarz, Felek jest zadbany, rasowy, cudowny! Sprawdzony, czy nie ma chipa pod skórą, bo jest kotem rasowym, ma błękitne oczy i, co najlepsze, zeza ! Jest słodki….Czekamy dwa tygodnie, czy nie zgłosi się właściciel, potem odrobaczamy, kastrujemy i szczepimy….

Czy tylko mnie się wydaje, czy Rudy maczał w tym swoje puchate łapy?

13 myśli nt. „Felix znaczy szczęśliwy

  1. Ha, na pewno! Znalazł Ci fajnego kumpla, no w takie przypadki że akurat się tam znalazłyście w tym czasie to ja nie wierzę, tak miało być i masz teraz następnego pluszaka do tulenia ;)

  2. Ludzie bywają okrutni ;/ U nas kilka lat temu pod bloki „przybłąkał” a raczej ktoś go podrzucił bo owy kotek umiał załatwiac się w kuwete, jeść z miski i nie niszczył mebli. Jako że już mileiśmy psa było cięzko mame namówić ale się udało. I tak mieliśmy pod dachem młodego psa i młodego kota. Nie ukrywam że pierwsze lata to była cięzki gdy sami w domu zostawali :) Ładne imie dla kotka.

  3. O rany… Przecież mówiłam wczoraj, ze wystarczy patrzeć. Rudy ma teraz już swoją dalszą drogę do przejścia, więc doprowadził do spotkania Feliksa z Wami. Ależ musi miec ubaw :). I Rudy i my z Futrzatym życzymy Wam szczęścia i wiele radości z wzajemnego przebywania. A Rudy od czasu do czasu popatrzy sobie na Was z miłością wielką, taka samą jaką Was kochał będąc kotem :). Trzymamy kciuki i ściskamy mocno :)

  4. q….a mać jacy ludzie są okrutni i wredni!!!
    Dobrze, że na Ciebie kociątko trafiło, bo znalazło swój raj na ziemi :)Feliks to piękne imie i bardzo, ale to bardzo mi przykro z powodu Rudego…nie wiedziałam Ineczko…:(

  5. Że też takich łobuzów, co to zwierzaki wyrzucają na poniewierkę święta ziemia nosi! Na szczęście w tej sekundzie Was przywiodło w to miejsce i macie nowego przytulaka, a on nowy dom. :D
    A numerów nie spisałyście i nie zawiadomiłyście Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami? Może tak trzeba z takimi postępować?
    Pozdrawiam i życzę wielu szczęśliwych chwil Wam wszystkim w Waszym powiększonym gronie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>