Czego pragną faceci

Dopadło mnie….choróbsko znaczy się. Siedzę więc potulnie na zwolnieniu, bo moja pani doktor uznała, iż nie powinnam przeziębić nieszczęsnych zatok. Wykupiłam lekarstwa, w tym antybiotyk, zapłaciłam ponad 90 zł ! I pomyśleć, że niektórzy wydają tyle na leki codziennie….porażka. Ale ja nie o tym dzisiaj chciałam.

Albowiem wdałyśmy się z E. w interesując rozmowę. Tak a propos siedzenia w domu w stroju rozciągniętym, wieczorowym . Albowiem moja E. należy do kobitek bardzo o siebie dbających. Z domu bez makijażu nie wyjdzie. Zawsze się odpicuje i wygląda szałowo.  Ale gdy siedzi w domu to wiadomo- nie zawsze się ma chęci. I wiadomo- w domu się chodzi ubranym przede wszystkim wygodnie i praktycznie. No i kiedyś usłyszała od męża swego, że on ją woli w tej właśnie domowej wersji. Czyli saute. Czyli bez makijażu, w kucyku i dresie.

No i teraz pytam- czego pragną faceci? Czy mieć super odpicowaną kobitę u boku? Z mejkapem i fryzurą czy też bez mejkapową dresiarę? Bo dodam, że on zazwyczaj jej rzadko prawi komplementy, więc naprawdę musiało go to domowe wydanie ruszyć :P

42 myśli nt. „Czego pragną faceci

  1. chca miec i taka i taka. Jednak w zaciszu domowym najlepiej bez makijazu gdyz widac naturalnosc i mozna zrozumiec ze tak naprawde kocha sie ja mimo wszostko , a makijaz nie ma tu znaczenia. Pozdrawiam

  2. faceta nie zrozumiesz ;P Mój za to mówi, że bardzo dobrze, że mu tapety na poduszce nie zostawiam. Zastanawiam się czy to nie dlatego, żeby kochanki nie widziały tych odbić? :D

    • a ja z kolei kiedyś słyszałam od kumpli, że jeśli kobietę są w stanie rozpoznać i pokochać bez makijażu, to znaczy, że jest tą odpowiednią :) ehhhh

  3. Wiesz, to zależy od mężczyzny i od kobiety :) Ja się nigdy nie maluje – jedynie zdarzy mi się,że rzęsy maznę tuszem :) I Wilk mnie taką naturalną uwielbia – inni mężczyźni też potrafili docenić moją naturalność. I malować się dla żadnego faceta nigdy bym się nie zamierzała. I też nie uważam,że jestem niezadbana z tego względu. Zaniedbanie to brudne ciuchy, śmierdzenie i przetłuszczone włosy :P Ale nie brak makijażu!!
    Domyślam się,że też są faceci, którzy lubią tapetę :P

    • hmmm może faktycznie to zależy od jednego i drugiego…niemniej jednak dziwne jest to, że on woli E. w dresie i bez makijażu zamiast wymalowaną i odstawioną :)

        • no może….choć dla niej to i tak pozostaje dziwne :) bo ona z kolei woli siebie w wersji „rozbudowanej” i w takiej czuje się pewniejszą

          • Bo inaczej co ? :P Bez makijażu czuje się brzydka? Ma jakieś kompleksy? Kobiety :) Wiesz, ja usłyszałam dwa razy (raz od Wilka, raz od kolegi), że wolą kobiety rano, gdy się budzą w ich ramionach, roztrzepane, naturalne, a jeszcze po cudownej nocy… Po prostu z uśmiechem i zaspanymi oczami :) A jeszcze jak pachną namiętnością to już w ogóle cud :) Facet będzie kochał naturalność. Bo tak widzi swoją kobietę tylko on. I tylko on przy niej się budzi i zasypia. A kobiety często zapominają,że są po prostu piękne :)

              • Jest tak :) Ja nabrałam pewności siebie właściwie w związku. Bo żadne roztępy, czy pryszcz nie przeszkadzał mu w kochaniu mnie :P Ani jak byłam na lekach i przytyłam a potem jak zrzuciłam zbędne kg. Po prostu kocha mnie zawsze taka jaka jestem. I wtedy poczułam się dużo, dużo pewniej i pozbyłam się wszelkich kompleksów, bo ten kto ma to uważa mnie za piękną a najważniejsze bym ja siebie kochała i czuła się piękna, można wtedy świat podbijać. I powinniśmy to sobie wbić do głowy,że nie ważna jest nasza wada wyglądu. Często facet jej nawet nie widzi :)

  4. Chyba trzeba znaleźć złoty środek. Z tego co wiem to faceci tapety nie lubią, ale już mocno podkreslone oczy sa ok. Co do stroju domowego to chyba strój Ewy będzie odpowiedni :-)

  5. Myślę, że różnie to bywa. Zależy chyba od faceta. Szczerze mówiąc, najbardziej chciałabym, żeby jednak doceniali moją fantastyczną osobowość. ;)

    • dokładnie tak ! jakoś bardziej chyba woli się towarzystwo osób, z którymi jest ciekawie i interesująco niż tylko ładnych…..chyba

  6. No jakbym mojego słyszała :)
    Na wakacjach byliśmy pod namiotem, bez bieżącej wody :P
    Warunki spartańskie, wtedy właśnie mój mąż powiedział, że woli jak jestem taka „normalna”, a nie nastroszona! hahahahahaha :)
    Facetów nie zrozumiesz, niby wolą naturalnie, ale za tymi odpicowanymi się oglądają :P
    Co do leków, ostatnio za swoje i Zuzy zapłaciłam 200zł!!!!!!!!!
    Masakra!

    • no właśnie- niby takie naturalne chcą ale za „tapetą” każdy się obejrzy….i bądź tu mądra, kobieto….
      jak ktoś tak regularnie wydaje na leki, to faktycznie może szybko wyczerpać wszelkie finanse, jakie posiada

  7. przede wszystkim zdrowia życzę Ineczko :) mój Małż nie lubi jak się maluję, ale lubi jak jestem umalowana ;) po prostu nie przepada za czekaniem na mnie ;) ale jak jestem bez makijażu to nie rwie włosów z głowy, ale zawsze pyta, czy dobrze się czuję, bo jakoś tak niewyraźnie wyglądam ;)

  8. Jeśli kocha, to powinno mu być to obojętne ;)
    Ale słyszałam taką anegdotę, nie wiem czy jest prawdziwa- pewna żona wstawała codziennie godzinę przed mężem, żeby zdążyć się pomalować. Raz zaspała, zobaczył ją bez makijażu i się rozstali.
    Pozdrawiam ;)

  9. Chyba lepiej jest się komuś pokazać z tej „brzydszej”, bardziej naturalnej strony, niż jako odpicowana lalunia. :) I tutaj facet ma rację, chociaż są i tacy myślący na opak, ale oni powinni dostać opaczną dziewczynę :)
    Pozdrawiam. Fajna notka; krótka, ale ciekawa :)

    • w sumie można zaryzykować- jeśli się zainteresuje wersją bez upiększania, będzie i zainteresowany tą poprawioną….dobrze to o nim zaświadczy :)

  10. Pewnie każdy jest inny. Jeden nie wyobraża sobie żeby jego kobieta się nie pomalowała, nie wystroiła, a drugi tylko czeka na to, by zobaczyć swoją bez makijażu i ubraną swobodnie :D

  11. chyba należy wypośrodkować i pomysleć też o sobie…
    no pewnie że w domu na luzie i ładnie, ale to nie oznacza pełnego makijażu od samego rana, czy też dziurawego i sflaczałego dresu..
    po prostu ładnie i wygodnie…tak mięciutko…
    Przecież w domu mamy się czuć dobrze i bezpiecznie, a nie być w pełni gotowości.

  12. Witaj Ineczko. Mówią że kobieta zmienną jest a z obserwacji to można pomyśleć że to raczej mężczyźni częściej zmieniają zdanie. Spotkałam się z czymś takim że mężczyzna wolał żeby jego kobieta była zadbana w domu, ale poza domem nie za bardzo. Wychodzi z założenia że to jemu ma się podobać. I bądź tu mądra ;-) Pozdrawiam i życzę zdrówka

  13. Mądry facet powie jak jeden mój zgasły przyjaciel: pokocham tą kobietę z którą fantastycznie się rozmawia bo na starość tylko to zostanie…
    I to jest prawda…
    Pozdrawiam ciepło!

  14. Maluję się tak naprawdę dla siebie, również kiedy jestem w domu. Jednak Mąż – kiedy akurat chodzę chwilowo bez makijażu w sobotę, czy niedzielę – powtarza mi, że pięknie wyglądam i nie muszę się w ogóle malować. Może coś w tym jest, że w wersji saute kobieta jest jakaś łagodniejsza i paradoksalnie bardziej kobieca dla swojego mężczyzny :-) ?

    Dużo zdrówka życzę, Ineczko!

  15. Mój to uważa że lubi mnie bez makijażu ubrana w dzinsy ale nie pogardzi widokiem mnie z makijażem i sukienką :) Maluje się gdy wychodzę. W domu czasami jestem pomalowanq chyba żę T. jest w domu to co dziennie się maluje bo on zawsze wpada na pomysł żeby gdzieś wyjść ( np castorama) i daje mi pół godziny :) A czasem mniej na uszykowanie :)

  16. Zawsze byłem przekonany, że kobiety malują się i stroją, aby błyszczeć wśród innych kobiet, a nie dla facetów :-) A tak naprawdę, to wszystko jest dla ludzi, a ludzie są różni, nie ma jednego poprawnie obowiązującego typu mężczyzny, nie ma też takiej wzorcowej kobiety. Człowiek powinien być zadbany. Są chwile, gdy trzeba się odpicować i są chwile, gdy naturalność jest lepsza. Odpicowanie kobiety od rana do wieczora może być dla faceta frustrujące – nie wiadomo jak się przytulić, aby nie zniszczyć makijażu, nie potargać fryzury, nie pognieść sukienki…

  17. Mężczyźni sami nie wiedzą czego chcą, jak się człowiek odpicuję to im się podoba, jak w domu się siedzi w za dużej koszulce to też im się podoba. Chyba trzeba rozdzielać nasze wersje, raz domowa raz imprezowa. Wtedy chłop się nie znudzi. A najważniejsze to samej dobrze czuć się we własnej skórze i wydaniu ;) Jak się człowiek dobrze i wygodnie czuję to to promieniuję na innych ;) Pozdrawiam

  18. A ja lubię siebie z tuszem do rzęs, dodają mi wyrazistości i seksapilu :) W ogóle uważam, że kobiety lepiej wyglądają z delikatnym makijażem (nie mylić z tapetą). Przestają być szare i bezbarwne. Jeśli możemy być piękniejsze, to czemu z tego nie skorzystać? Poza tym, niewiele kobiet wygląda naprawdę ładnie bez makijażu. Możecie teraz na mnie krzyczeć, ale to jest moje zdanie i nie każdy musi się z nim zgodzić :)
    A co do facetów, a kto tam za nimi nadąży ;) Na pewno chcą kobiety zadbanej i atrakcyjnej. Za taką na pewno się obejrzą i na taką lubią popatrzeć w domu. Atrakcyjność ma na szczęście wiele odcieni, więc jak się chce taką być, to się będzie :)

  19. Oj Ineczka, pisałem o innym temacie (księża) a tu nie widać mojej opinii na blogu !!! Spam ??? Patrząc na nowy temat bloga zaczynam myśleć że obrałem dobry kierunek , ciekaw jestem czy ostatecznie zgadnę twój profil

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>