Życie jest nowelą

No a dzisiaj będzie o serialach :) Przyznać się ,kto ogląda seriale? I jakie? Bo jakoś się do owego faktu nikt przyznać nie chce, ale każdy wie, kto i z kim w którym serialu. „M jak miłość” nikt nie ogląda, ale  śmierć Hanki w kartonach komentowało 90 procent populacji w naszym kraju. Ryśka z Klanu też nikt nie zna, ale po uśmierceniu owej postaci pojawiło  się tysiące memów i demotywatorów. Czyli jednak oglądamy! Nie mówiąc o nieszczęsnej Krystynie Lubicz również z serialu Klan, która umarła zdaje się w drodze powrotnej z kliniki do domu. W samolocie na rękach córki. Gdzieś widziałam wywiady z kobitkami, co Klan oglądają i nad nieszczęsną Krystyną płakały rzewnie. I to jest dopiero fenomen. Bo my się z bohaterami serialu nie dość, że utożsamiamy, to jeszcze jesteśmy przekonani, że dany aktor i posta, którą gra, to jedno. Więc Małgorzata Kożuchowska już na wieki pozostaje Hanką a Piotr Cyrwus- aktor teatralny- przez większość został zaszufladkowany jako Rysiek.

Są tacy, którzy każdy dzień zaczynają od ulubionego serialu. Serialowe życie jest cudowne i idealne, czyż nie jest to intrygujące, jak bohaterowie seriali mają rano mnóstwo czasu na wspólne rodzinne śniadania? Zawsze sobie o tym myślę, gdy swoje śniadanie montuję z jęzorem na brodzie, bo znowu zaspałam. Oglądanie serialowego życia daje również poczucie bezpieczeństwa. Na zasadzie- u mnie jest kiepsko, ale będzie mi lepiej, jak zobaczę, co u moich ukochanych bohaterów.

Można się też rzucić w wir seriali, zapominając o swoich problemach. Sprawdzone! Gdy rozstaliśmy się z A. bo jakoś tak kiedyś wyszło, machnęłam ze trzy sezony Gry o tron w ciągu tygodnia! I jeszcze dołożyłam sobie Wikingami i Pretty Little Liars w międzyczasie! Myślałam tylko o tym, co w kolejnych odcinkach i sezonach. Więc wiecie…zawsze to jakaś metoda….

Ale najlepsze jest to, że ludzie tak bardzo się utożsamiają i zżywają z serialowymi bohaterami, że potrafią ich imiona nadawać swoim dzieciom. W czasach dawnych , w latach 80-90-tych królował serial o niewolnicy Izaurze. Ponoć mnóstwo dzieci w tamtych czasach tym właśnie imieniem ochrzczono. Bogu dzięki nie mnie. No bo co to za niefart, gdy dostaje się imię „jednorazowe”? Izaura, czy może jakaś tam Milagros? Czy insze jeszcze cuda….Szał :)

Generalnie mało kto otwarcie mówi „tak, oglądam”. Jak z disco polo- nikt nie ogląda, każdy kojarzy. Śmiech na sali. Więc przyznaję, że owszem oglądam. Z polskich seriali oglądam „Na dobre i na złe”, bo mnie siostra zaraziła( wiem, że to przeczyta, więc specjalnie piszę), oglądałam „Prawo Agaty” i co tam jeszcze? A „Lekarzy” oglądałam. Obejrzałam prawie wszystkie sezony „Gry o tron” oprócz ostatniego, bo jakoś na wakacjach paradoksalnie mniej czasu. Oglądam „Pretty Little liars”- polecam wszystkim, naprawdę fajnie się ogląda! No i Wikingów oglądam….ehhh. Z nieukrywaną zazdrością obserwuję, że zagraniczne seriale zdecydowanie się różnią od rodzimych. Przede wszystkim POMYSŁEM i dopracowaniem szczegółów. Seriale produkcji HBO biją wszystkie na głowę, coraz więcej topowych aktorów w tychże serialach gra, więc jest na co patrzeć :)

A wy? Co oglądacie?

41 myśli nt. „Życie jest nowelą

  1. Nie uwierzysz, ale nie oglądam polskich seriali. Zagranicznych też zresztą nie:) Nie wiem nic na ich temat, z Ryśkiem z Klanu spotkałam się na różnych portalach obśmiewczych. Czasami, tak raz na miesiąc łapię się na jakiegoś Huose’a ale która to seria czy sezon nie mam pojęcia. Jedyny serial jaki cały obejrzałam to była ” Brzydula” ale ta oryginalna, kolumbijska. Słodkości!!! I tak prawdziwe życie płynie obok mnie, nikt ze mną na imprezach rodzinnych nie pogada bo nic nie wiem. Czuję się po prostu wyalienowa. A, tak. Jeszcze ” Wybrańców obcych” czyli ” Taken ” namiętnie oglądałam. I, wstyd się przyznać …” Zmierzch”. Ale to nie serial ;)

    • oj tam wstyd :) ja „Zmierzch” nie dosyć, że obejrzałam, to jeszcze przeczytałam wszystkie części :) z wypiekami na twarzy hahaha :)

      • No to już, bez wstydu. się przyznaję ; uwielbiam ” Zmierzch” ! Czwartą część czytałam 800 razy:) Pozdrawiam ciepluteńko. A w ogóle i film i książkę mam własne, więc jak chcę sobie poprawić humor sięgam po ” Zmierzch”. Polecam taką terapię po ciężkim dniu :)))

  2. Widzisz, to ja muszę obejrzeć Grę o tron i ten drugi serial. Póki co wakacyjnie „Wciągnęłam” się w Lostów ;) Zagubionych podobno wszyscy widzieli a ja nigdy… więc w wolnej chwili oglądam. No i Chirurgów oglądałam i Przyjaciół uwielbiam ;) No i kiedyś oglądałam Magdę M i Szpilki na Giewoncie (przez sentyment do Tatr) …sporo tego, po ciężkim stresującym dniu często „odpływam” w serialowy niebyt ;) Lubię oglądać seriale na komputerze, bo mnie to tak czasowo nie ogranicza ;) Pozdrawiam!

    • u mnie w pracy wszyscy oglądają :) i zawsze w poniedziałki zdawali sobie relację z ostatnich odcinków jak ktoś akurat przegapił :)

  3. no to się przyznam… Barwy szczęścia… Przyjaciółki… i Prawo Agaty… ale jak odcinek ominę to nie rozpaczam ;)… a disco polo.. na imprezach grillowych lub festynach.. dobrze się przy tej muzie tańczy, ale nie trzeba zbytnio zagłębiać się w treść… zresztą i piosenki Rihanny nie powalają na kolana inteligentnymi tekstami :)

  4. Ja oglądałam wszystkie odcinki „Herkulesa Poirota” z Davidem Suchetem, co niektóre dwa razy, obejrzałam „Prawo Agaty” , Hausa i pasjami oglądam Kości, czyli Bones, a kiedyś oglądałam też „Na wspólnej”…
    Kurcze, każdy coś ogląda, bo jak sama mówisz-to daje nam poczucie bezpieczeństwa i chyba jakąś przynależność do grupy…

  5. No nareszcie się tu dostałam. Oglądam seriale, zwłaszcza kryminalne, na AXN czy Pulsie. No i ostatnio wciąga mnie XIII Apostoł. Z polskich to M jak miłość i jak gdzieś powtarzają stare seriale jak Pan Samochodzik, Daleko od szosy czy Dom. Po prostu jak przegapię jakiś odcinek to i tak można domyśleć się o co chodzi. Przy Moim raczej normalnych filmów nie da się obejrzeć, więc nagrywam i oglądam kiedy On jest nocą w pracy.

  6. Jak bum cyk cyk, ja nie oglądam nic!
    Telewizor włączam rzadko, czasem przysiądę z Młodą i zagapię się na Świnkę Peppę :)
    Kiedyś oglądałam Rozmowy w toku, teraz nie mam czasu,po prostu.
    Gówno za przeproszeniem w tej telewizji jest tak na dobrą sprawę.
    Jak byłam w ciąży to po nocach oglądałam komedie romantyczne :P
    Czasem mi głupio kiedy znajomi dyskutują o jakiś serialowych postaciach, a ja nie mam pojęcia kto jest kim…

    • Rozmowy w toku to i ja kiedyś oglądałam, ale teraz nie ma na co patrzeć….najlepiej na laptopie się ogląda, bo można włączyć o każdej porze dnia i nocy :)

  7. My z Wilkiem uwielbiamy seriale, mamy takie co oglądamy we dwoje i takie co każdy ogląda sobie, on Borgiasów i Zakazane imperium, ja Pretty Little Liars i True Blood, a wspólnie też American Horror Story, Grę o Tron, Demony da Vinci, Dracula :)
    Uwielbiam robić sobie maraton serialowy, ostatnio PLL mogłam oglądać cały dzień i się jarać wydarzeniami. Wilk siedział i czytał sobie Inferno. :)

  8. Oj, nie, nie- ja nie oglądam seriali oprócz boskiego Rancza i Prognozy Pogody ;-)
    pamiętam jak moja prababcia namiętnie oglądała Klan i jego letnie powtórki. Zawsze latem wykrzykiwała, że co to oni kręcą za filmy, kiedy ona NIEKTÓRE sceny już widziała :-D Nie rozumiała, że to powtórka ;-)

      • o matko… moja jedna babcia też to ogląda… jak miałam 5 lat to to się jakoś zaczęło i tak trwa… jedno z pierwszych wspomnień dotyczy Mody a sukces… Boże, co za dzieciństwo :-P :-D

  9. Mało kto przyznaje się do oglądania właśnie naszych polskich seriali, ale te zagraniczne biją rekordy popularności. Każdy chwali się, że widział the walking dead, ale przemilczy ostatni odcinek ‚na dobre i na złe’ jako coś wstydliwego, przeznaczonego dla emerytów i pań w średnim wieku. Ja też lubię właśnie ‚na dobre i na złe’, ale seriale HBO są jednak o wiele lepsze. Nie mam też telewizora więc chroni mnie to przed naszymi polskimi tasiemcami. Teraz oglądam the killing też produkcja HBO, polecam. :)

  10. Hej,

    masz rację. Ludzie boja się przyznać, że oglądają seriale, bo serial tak jakoś kiczowato się kojarzy. Owszem, są seriale do bani, tandetne i żal tracić na nie czasu. Ale są też rewelacyjne seriale, od których trudno się oderwać, stojące na wysokim poziomie.
    Ja oglądałam wszystkie serie „Czasu honoru”, już nie mogę się doczekać kolejnej odsłony.
    Chorowałam ostatnio i przykuło mnie do łóżka, więc sobie obejrzałam ostatni sezon „Na dobre i na złe”. Pamiętam, jak wiele lat temu, ten serial „kiełkował”, był niezły. Grał tam Krzysztof Pieczyński. Potem go porzuciłam (znaczy serial), bo zaczął mnie nudzić. Widzę teraz, że wymieniono 90% aktorów, jest mnóstwo nowych wątków. Obecnie prawdziwą perłą jest tam Michał Żebrowski.
    Swego czasu nie mogłam się oderwać od „Dynastii Tudorów”, rewelacja.
    Generalnie mam mało czasu, więc więcej seriali nie oglądam. Jestem jednak zdania, że obecnie stoją na dużo wyższym poziomie niż kiedyś i nie powinny już tak „tandetnie” się kojarzyć.
    O, przypomniało mi się. Kiedyś oglądałam „Magdę M”. Nie dla Joanny Brodzik, bo uważam ją za marniutką aktorkę, ale dla całej aktorskiej reszty, której Joasia nie dorastała tam do pięt.
    Pozdrawiam :)

  11. Ja oglądałam „Tancerzy” „Na dobre i na złe” „Ranczo” „Paradoks” „Galeria” i kilka innych, ale Polskie albo się skończyły albo się „skiepściły”. Dawniej taki „Egzamin z życia” to się oglądało :D A z zagranicznych to raczej „Inna”, taki dziwny serial komediowy…
    Dlatego zdecydowanie bardziej wolę filmy niż seriale, bo nie trzeba się przywiązywać i być na czas :P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>