Gdy trzeba podjąć decyzję….

Szczerze mówiąc do końca miałam  nadzieję, że ten wpis nie powstanie…..ale….

Gdy się ma w domu zwierzęta, trzeba się liczyć z tym, że któreś z nich prędzej czy później będzie chorowało. I że to może być choroba nieuleczalna, śmiertelna. Choroba, która przychodzi niespodziewanie i nie ma na nią ratunku. Choćby się nie wiem jak próbowało….Czasem jest tak, że się patrzy bezradnie, jak Twój futrzasty przyjaciel jest z dnia na dzień w coraz gorszym stanie, nie wstaje, nie mruczy już na Twój widok i mimo, że biegasz do sklepu i kupujesz najlepsze mięsa do ugotowania, najdroższe puszki, on i tak nie zje. Leży i w Ciebie patrzy. Serce się kroi, bo wiesz, że zbliża się moment podjęcia decyzji o tym, czy pozwoli mu odejść.

Walczyliśmy tydzień. Z chorobą wirusową, na którą nie ma tak naprawdę lekarstwa. Której nosicielem kot może być całe życie. A która się kiedyś ujawnia i powoduje powikłania. Przedwczoraj odwiozłam kotkę do szpitala….wczoraj należało podjąć decyzję. Pozwolić odejść czy utrzymywać na kroplówkach i skazywać na mękę powolnego umierania. Nasz weterynarz nigdy nie sugeruje decyzji, podpowiada, ale nie narzuca swojego zdania. A to nie są łatwe decyzje…wierzcie mi. Głupi niepozorny kot a tyle z nim wspomnień i przeżyć.

Kilka naszych kotów odeszło na moich rękach. Dosłownie. Trzymałam umierającą kotkę mojej babci, gdy odchodziła, moją ukochaną szarą koteczkę, gdy dostawała zastrzyk usypiający, bo już nie mogła oddychać taka była chora, więc chciałam ją tak pożegnać. Na moich rękach odszedł nasz czarny kocur, do dzisiaj pamiętam jak się wtulił na samym końcu we mnie. Musiałyśmy pozwolić jej odejść. Ale to strasznie boli….w nocy ryczałam jak głupia w poduszkę, koty zaniepokojone, co się dzieje, spały mi na głowie i  na ramieniu. A ja płaczę nawet teraz….chociaż mam nadzieję, że ona już jest w jakimś lepszym miejscu, ponoć koty odchodzą za Tęczowy Most.

Żegnaj nasza mała, kocia dziewczynko, biegaj sobie tam zdrowa i szczęśliwa….

1399194664_vsoxbc_600

31 myśli nt. „Gdy trzeba podjąć decyzję….

  1. To są jedne z najtrudniejszych decyzji, z którymi musimy się zmagać, bardzo ciężko je podjąć, ale postąpiłaś słusznie. Nasze futrzaki to przecież członkowie rodziny. Twoja kotka już nie cierpi, a Tobie pozostaną wspomnienia

  2. pewnie to znasz, a może nie, mnie niezmiennie wzrusza

    F.Klimek

    Zapłacz,
    Kiedy odejdzie,
    Jeśli Cię serce zaboli,
    Że to o wiele za wcześnie
    Choć może i z Bożej woli.

    Zapłacz,
    Bo dla płaczących
    Niebo bywa łaskawsze,
    Lecz niech uwierzą wierzący,
    Że on nie odszedł na zawsze.

    Zapłacz,
    Kiedy odejdzie,
    Uroń łzę jedną i drugą,
    I – przestań nim słońce wzejdzie,
    Bo on nie odszedł na długo.

    Potem
    Rozglądnij się wkoło,
    Ale nie w górę; patrz nisko
    I – może wystarczy zawołać,
    On może być już tu blisko…

    A jeśli ktoś mi zarzuci,
    Że świat widzę w krzywym lusterku,
    To ja powtórzę:
    On wróci.
    Choć może w innym futerku.

    • znam….i za każdym razem, gdy któryś z nich odchodzi, czytam i płaczę….ale wiesz, coś w tych powrotach jest, bo często po odejściu jednego, pojawia się skądś kolejny….piękny jest ten wiersz

  3. Ja boję się takich momentów ale wiem że nadchodzą. Kocia dziewczynka w swoim niebie na pewno będzie miała pełno myszek, kotków do zabawy i będzie czuwać nad Tobą i innymi kotkami.

  4. ehhh…. tak pięknie napisałaś że i mi się łza zakręciła :( tym bardziej, iż również mam koty i ich odejścia przeżywam również mocno :( Przytulam :)

  5. Też kiedyś musiałam podjąć taka decyzję. Od tamtego czasu wciąż nie mogę się zdecydować na kolejnego psa, choć bardzo brakuje mi zwierzaka w domu.

    • bo to jest trudne, żeby się przemóc….ale ja dziękuję niebiosom, że mam kilka kotów- nie wyobrażam sobie tej pustki w domu bez żadnego….

  6. Niestety tak jest.. zawsze marzyłam o tym, żeby zarówno psy i koty żyły tak chociaż po 50lat.., bo co to dla takiego psa np 20lat, skoro po 15 już mu się coś dzieje.. Czasami to myślę, że lepiej nie mieć zwierzaka, żeby potem nie patrzeć na jego cierpienie, ale z drugiej strony, skoro się błąkają i są w schronisku, to lepiej zapewnić im lepsze życie u naszego boku, takie miał zapewne u Ciebie ;)

  7. Ineczko, bardzo Ci współczuję i rozumiem. Możemy chyba my, miłośnicy i właściciele zwierząt pocieszać się tym, że dajemy im dobre, ciepłe, szczęśliwe życie. Oczywiście, że istnieje Tęczowy Most. Ściskam!

  8. Cholera, też mam miękkie serducho do tego i łzy mi ciekną po policzkach :( Zwierzaki bywają lepszymi przyjaciółmi od ludzi. Takie decyzje są potwornie trudne i doskonale pamiętam, jak trzeba było taką podjąć z moim poprzednim psiakiem :(

  9. Kot to tak naprawdę nie jesty tylko kotem. Jest członkiem rodziny. Ja też jak jade do rodziców do domu to witam się z kotem i psem jak z członkami rodziny. My akurat nie mieliśmy chorego zwierzaka ale kilka razy psy sąsiadów pogryzły naszego i bywało kiedpsko z nim. Ale jakoś udało mu się wyzdrowieć. Pamiętaj że nie musi teraz cierpieć. Może jest teraz w kocim niebie i zajada się mleczkiem :)

  10. Przykro mi… Takie chwile są najgorsze. Ja w lutym straciłam moje futro i pamiętam jaki to ból, rozdarcie okropne. Nie do opisania. Nawet inne futra tak nie potrafią pocieszyć w danym momencie. Pamiętam,że zadzwoniłam do Wilka w środku nocy i po prostu płakałam.

  11. Ojej, ojej… Ineczko, ściskam Cię mocno. Płacz tam sobie ile wlezie, to troszkę będzie lepiej…
    Dlatego nie chcę właśnie mieć już zwierząt żadnych, bo później jest ryk i nieszczęście…

  12. Trudne chwile, nam przyszło też pożegnać jednego kociaka – były 4 maluszki – niestety jeden czarnuszek zdechł po tygodniu – nie wiemy nawet dlaczego – też żal ściskał, gdy kruszynkę zakopywaliśmy w ziemi, ale jedyny plus – brak wspomnień – bo w pierwszym tygodniu nie ingerowaliśmy w kocie macierzyństwo. Rozumiem Cię doskonale, zwłaszcza teraz – kiedy na nowo odkrywam swoją miłość do kotów

    • o tak, z takimi maluszkami jest o tyle łatwiej, że faktycznie nie ma wspomnień….ale też zawsze przykro się robi na sercu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>