Baby są jakieś inne, czyli dlaczego wolę pracować z facetami

Miał być inny wpis…..ale cóż, kipię od nadmiaru emocji, więc się muszę wyżalić. Nie lubię pracować z kobietami….a raczej z babami. Bo kobieta a baba to dla mnie dwie różne osoby. Więc z babami nie lubię- są zawistne, zazdrosne i mają tysiące problemów tam, gdzie ich nie muszą mieć. Nie wiem, dlaczego, ale baby nie potrafią się między sobą dogadać, mało tego, nie dogadują się nawet z innymi przedstawicielkami swojej płci.

Przykład? Nasza pani sprzątaczka dajmy na to. Kobieta, która, nie ubliżając nikomu, nie bardzo umie się odnaleźć w zakresie swoich czynności. Nie, ona zawsze będzie wiedziała najlepiej, skrytykuje każdego, począwszy od instruktorów, choreografów, sekretarki, dyrekcji, skończywszy na osobach, które do nas wpadają coś załatwić. Wypadałoby powiedzieć „masz mopa?” to się nim zajmij a nie interesuj się wszystkim, co do Ciebie nie należy. Odkąd jestem na wsi, mam od niej spokój, ale ona co jakiś czas o sobie przypomina. Ostatnio ośmieliłam się poprosić o pomoc od głównej instytucji, gdzie owa pańcia pracuje, to usłyszałam, że powinnam być bardziej operatywna. Ja!!!! Święci pańscy, trzymajcie mnie !!!! I mówi to ta krowa, co dwóch krzeseł nie przytrzyma, bo niby nie daje rady a ja u siebie śmigam ze stołami tam i z powrotem. Ale nie, bo poprosiłam, żeby ktoś mi raz pomógł…jak śmiałam…..Najgorsze, że ona te swoje zjadliwe uwagi wygłasza za plecami zainteresowanych, nigdy nie powie w oczy, co ją boli i o co jej chodzi. Gdyby mi to powiedziała wprost, o gwarantuję, pogadałybyśmy sobie czule. Baba odstrasza więc wszystkich gości, współpracowników i dzieci, przychodzące na zajęcia. Odstrasza swoją wredotą, zawiścią i złośliwością,ale taką byle jaką na zasadzie- tak bo tak, to ja mam zawsze rację a ty się nie zgrywaj, bo jesteś głupia.

Wolę pracować albo sama, albo z facetami. Przynajmniej nie ma niepotrzebnych spięć i konkurencji. Fakt, mamy jednego takiego, co jest leniem śmierdzącym i nie można na nim polegać, ale zdecydowana większość facetów jest jednak łatwiejsza we współpracy. Każdy robi swoje, każdy zna swoje miejsce i razem współpracuje się idealnie, bez spiny i dla wspólnego dobra. Proste? Proste. Ale nie dla niej, bo ona nienawidzi, jak ktoś z kimś się lubi, jak ktoś z kimś pracuje….Potrafi wypomnieć z krzywym uśmieszkiem na gębie, co sobie kupiłaś, z kim gadałaś…..porażka. Jedna wielka chodząca masakra…..A może to ja po prostu jestem jakaś inna?

7c7725511b5e00cf8d4901c39dae756f

27 myśli nt. „Baby są jakieś inne, czyli dlaczego wolę pracować z facetami

  1. Ja nie pracuję, ale wiesz co, miałam kiedyś zasadę, że wolę się przyjaźnić z chłopakami, bo są łatwiejsi w obsłudze. Nic bardziej mylnego, jak się okazało. Mój najlepszy wówczas kumpel okazał się prawdziwą „babą”, zawistny, plotkarz, zazdrośnik :P „Baba” to chyba po prostu stan umysłu, niezależny od płci, może dotknąć każdego podatnego ;)

    • stan umysłu :) dokładnie- tego słowa mi brakowało !!!!! też mam takiego jednego, z wiecznymi problemami do całego świata i ciekawskiego, kto z kim i dlaczego…..brrrrr

  2. Myślę, że Dani ma rację, twierdząc, że „baba” to stan umysłu, ale też trzeba przyznać, że męskie lub mieszane klasy z jakiegoś powodu funkcjonują lepiej niż żeńskie. Może w tym, co mówi Ineczka, coś jest.

    • bo jak w pracy są same baby, to jest sytuacja napięta, jedna o drugą zazdrosna, o ciuchy, o kasę…niestety takie sytuacje się zdarzają. Nawet jeśli jest 6 koleżanek, to wśród nich znajdzie się ta, co ma wieczny problem z całym światem i mąci w całym towarzystwie.

  3. co do bab- sprzątaczek, nasza zakładowa ciągle zrzędzi i marudzi, wcina się w rozmowy, które absolutnie jej nie dotyczą, narzeka na małe zarobki, a kur zapiał przeleci mopem po środku biura, szybkę w drzwiach przetrze i cała happy- po robocie, a pod stołem koty z kurzu, że człowiek udusić się może jak się po coś schyli, ale jaka ona zapracowana jest….

    • i u mnie jest to samo….ona wiecznie jest zapracowana i zalatana, ale non stop siedzi i kawusię popija, przy okazji komentując wszystko i każdego przechodzącego….

    • Powinnaś wysłać swoją sprzątaczkę tam gdzie ja kiedyś pracowałam. Stary hotel przerobiony został na akademik. My po remoncie musiałyśmy zdrapywać starą farbę z okien, nie miało być prawa nawet kropeczki od farby. Albo jeszcze lepiej niech pójdzie pracować jako pokojówka do hotelu, dostałaby dobrą szkołę.

      • przydałaby się jej taka właśnie szkoła życia, bo, sorry, ale ktoś tu ma chyba zbyt wielkie mniemanie o sobie. I nie chodzi mi o jej stanowisko, w ogóle mówię- o człowieku znaczy się.

  4. Ineczko jak napisałam do anetaluksik wyślijcie te sprzątaczki gdzieś gdzie nie będą miały czasu nawet herbaty dobrze wypić. Zdarzało mi się pracować i za sprzątaczkę i za pokojówkę tylko zawsze trafiałam tak że na przeszkolenie to mogłoby wojsko przyjść. Co do pracy z paniami ( uogólnie) to bywają różne ale gorzej jak się płeć żeńska spije. Miałam okazję pracować jako barmanka w nocnym klubie, dopiero po alkoholu wychodzą wszystkie wady. Też powiem szczerze że zawsze lepiej pracowało mi się z Płcią przeciwną, może akurat dobrze trafiałam. Pieski już zapraszają a Kotek zaprasza za jakiś czas. Pozdrowienia.

  5. A ja mam odwrotnie wole pracowac z babami(kobietami) pracując z kobietami w ksiegowości czegos sie nauczyłem ze nie mozna kazdej wierzyc :)
    tez mi sie trafił taki egzemplarz o którym wspominasz w poscie:) ale daje sie przeżyc ja po prostu nie gadam z taką osoba.
    Ineczko wiesz ze faceci tez potrafią nieżle zajsc za skóre:D:D ptota plotą goni a tez pracowałem z samymi facetami:) Jak widac nie ma złotego środka a może to wszystko zalezy jakim sie jest człowiekiem?

    • na pewno masz rację, nie ma co uogólniać…..w każdym gatunku musi być ten wkurzający ktoś…..baba babie nierówna, chłop chłopu nierówny :) i dobrze, bo by nam było za nudno na tym łez padole :)

    • Zgadzam się z Mona Lisą- faceci są bardziej konkretni i rzetelni :-) Niestety nie za bardzo pamiętają o terminach różnego rodzaju. A- no i zupełnie inna bajką jest pracować z takim gościem jak ja- zamknięta w jednym pokoju z erotomanem- gawędziarzem, który przeleciałby wszystko, co na drzewo nie ucieka :-P Doświadczenia pracownicze mam znakomite :-P

  6. Na „baby” nie ma rady, są i już, pozostaje tylko je ignorować. A panie sprzątaczki, to zazwyczaj tak mają, że są drugie po „Bogu”, wszystko wiedzą najlepiej (przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, bo trafiają się też bardzo „normalne”). Pozdrawiam

  7. „baba” to rzeczywiście stan umysłu. U mnie więcej jest mężczyzn, ale z zachowania to są „baby”. Plotkują, obgadują, zawiść przez każdego przemawia, a jakie to ambitne ech.. pracowałam różnie, w większym gronie kobiet, a także mężczyzn, z kim wolę pracować trudno określić. Każde z tych środowisk ma swoje plusy i minusy. Ważne, to brać wszystko z humorem, trochę dystansu do współpracowników. W końcu praca to tylko praca. Dobre kontakty ze współpracownikami to podstawa, ale bez przesady :)

  8. Wiesz Ty co, mi do chłopa daleko ale pewna jestem, że bym się z Tobą dogadała :) Kolejny temat w którym się z Tobą zgadzam!
    Praca z babami jest nie dośc, że ciężka, trudna i męcząca, bo nigdy nie wiesz na jaki dzień akurat dziś trafisz! To na dodatek kłótliwe to niesamowicie! :)
    Pamiętam jak w drugiej klasie podstawówki, powiedziałam wychowawczyni, że ma mnie z chłopakiem poadzic, bo dziewczyny są czepialskie! :P

  9. Z babami tak już bywa, a jak się jeszcze trafi dodatkowo na jędzę, to już w ogóle.. masakra :/ A najgorsze jest chyba to, że ona jest święcie przekonana o swojej nieomylności, a komuś uwagę zwraca..

  10. Zgadzam się, i praca i relacje prywatne z facetami są o niebo lepsze. Łatwiej jest się dogadać, nie skanują Cię z góry na dół, czy dobrze dobrałaś bluzkę do butów,a buty do spodni, a spodnie do torebki, jak im coś nie pasuje, to mówią. Chociaż znam kilka takich kobitek z którymi można na koniec świata

  11. To nie płeć, ale człowiek ma znaczenie! Spotkałam świetne kobiety i beznadziejnych, zakompleksionych facetów. Natknęłam się na zawistnice i normalnych pewnych siebie mężczyzn. Teraz już nie patrzę na płeć dobierając sobie znajomych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>