Przeżyć żałobę po swojemu

Niedawno, bo jakieś dwa miesiące temu, zmarła nasza sąsiadka, kobieta, której zawsze wszędzie było pełno, babeczka o twardym charakterze. Został mąż, kot i pies. Mąż, starszy od niej o 10 lat, przeżył śmierć żony bardzo, bo nie mieli dzieci a on sam ze zwierzakami w wielkiej chałupie. Po śmierci żony wypłakiwał się kiedyś mojej mamie, żaląc się, że jest mu źle, ciężko, że bez niej sobie nie radzi, że kot za nią miauczy, pies jej szuka po kątach….Faceta bardzo lubię, od zawsze go lubiłam a teraz tym bardziej wzbudza jak najcieplejsze uczucia. No ale nie wszyscy tak go odbierają. Nie dalej jak w sobotę spotkałam go w naszym markecie, on stał przede mną przy kasie, za mną jakieś kobiety. Facet zapłacił, pogawędził z panią kasjerką i podreptał do domu. A kobitki zawrzały. Zawrzały przenajświętszym oburzeniem, że nie dość, że wdowiec się w sklepie uśmiecha i dyskutuje z kobietą, to jeszcze nie ubrany jest w żałobne kolory, czyli obowiązkowa czerń od stóp do głów.

Odwróciłam się, bom nie wytrzymała i pytam, czy gdyby był ubrany w wór pokutny i łzy wylewał na ich ramieniu, to dałyby mu spokój i uznały, że odpowiednio przeżywa żałobę po żonie? Baby zatkało, ale do rozmowy wtrącił się facet stojący za nimi, mówiąc, że każdy ma prawo do przeżywania straty po swojemu i nikomu nic do tego.

Niewiarygodne jak nam się łatwo ocenia ludzi. Jak łatwo się wydaje wyroki, bezprawnie pakując się z buciorami w czyjeś życie i czyjeś dramaty. To, że ktoś nie płacze publicznie, nie znaczy, że nie płacze wewnątrz, że nie rozpacza, ale chce to być może robić w zaciszu domu albo przy osobach, którym ufa. To, że po śmierci bliskich nie przywdziewa czarnych ubrań, nie oznacza, że tej żałoby nie przeżywa, choć dla ludzi czerń jest symbolem rozpaczy i żałoby właśnie. To nie jest takie proste jak się większości wydaje. Można pół sklepu z czarnymi ciuchami wykupić, nosić je do końca życia, zawodzić i jęczeć przed ludźmi a żałoby nie przeżywać ani trochę….

dj_tulips_small

138 myśli nt. „Przeżyć żałobę po swojemu

  1. Przede wszystkim – wszędzie są baby plotkary, które nie mają nic lepszego do roboty, więc obgadują innych. Czemu? Zapewne same mają przekichane w życiu. Często są same, dzieci je olały. Czy zwracać im uwagę na niestosowność ich wypowiedzi? Może tak, ale jedynie w takim celu, żeby te osoby lub inni obserwujący zrozumieli, że to nie jest postawa, która coś wnosi do życia człowieka. Pamiętajcie, że to ich serca drąży zawiść, co nie tylko powoduje ich zgorzknienie, ale pewnie kłopoty ze zdrowiem. Ludzie uśmiechnięci są zdrowsi, więc nie przejmujcie się plotkarami, bo sobie szkodzicie ;)

    Jestem osobą wierzącą – katolikiem. Tyle że moja wiara opiera się na słowie Boga, a nie księdza proboszcza. Zresztą akurat nasz jest taki, że chodzę na msze do innego kościoła ;) Obserwując pogrzeby, patrząc co ludzie wyprawiają na cmentarzu w naszym miasteczku (wyścig na grobowce lub obgadywanie „taki spadek dostali a nie przynoszą kwiatów”) i zastanawiając się jak śmierć wpływa na rodzinę, która pozostaje na ziemi postanowiłem, że sam zadecyduję co będzie po mojej śmierci i to „ogłoszę” by się nie czepiali rodziny.

    A więc tak:
    1. Jak organy będą się nadawały – to niech biorą na przeszczep.
    2. Msza pogrzebowa i złożenie do grobu – niepubliczne. Niech będzie absolutnie najbliższa rodzina, a godzina w tajemnicy. Najlepiej w przeddzień… stypy.
    3. Osobna msza dla rodziny i kto tam chce przyjść następnego dnia, potem można iść na grób.
    4. Jak będzie kasa – najważniejsze by rodzina miała za co żyć – to będzie stypa. Odpowiednie osoby dostaną zaproszenie, bo czasem przyłażą jakieś nieznane pociotki. Zostaną przy tym poinformowani, że kolor czarny nie jest mile widziany, ale jak ktoś musi – to jego wola. Jak będzie mi się chciało to nagram parę słów i będę aktualizował co parę lat, gdzie wyrażę swój pogląd na kwestie żałoby, grobu, itp. Stypa na wesoło. Może jakiś sprzęt i tańce. W przerwach – mogą wspomnieć jakiś śmieszne (żadnych smutów) sytuacje ze mną związane. Mogą opowiadać kawały jak nic nie pamiętają, bo uwielbiam kabaret, a to w końcu „moja” stypa ;)
    5. Jeżeli w okolicy będzie jakiś nowoczesny cmentarz – to najchętniej tam chcę być pochowany. Nie drogie mamrmury, bo to strata kasy. Podobają mi się cmentarze wojskowe – białe krzyże i trawka. Może być nawet płyta w ziemi, żeby łatwiej było kosić. Podobają mi się też cmentarze hiszpańskie (pewnie w wielu krajach podobne są), gdzie są to jakby 4-poziomowe, domki w kórych wsuwa się trumnę czy urnę. Mojej żony nie przekonam, więc pewnie co tydzień będzie przychodzić z kwiatami – tak jak teraz na grób ojca, który odszedł 2 lata temu, ale ona ma taką potrzebę. Nie robi tego pod publikę, bo w dużej mierze jest odporna na ogadywanie.

    Życie bez osoby bliskiej jest wystarczająco przykre i nie należy go dodatkowo uprzykrzać bezsensownymi zwyczajami, a zwłaszcza obgadywaniem.

  2. To jest chamstwo i bezczelność na całego. Jeśli coś jest Twoim przekonaniem, to to sobą reprezentuj, ale NIE wymagaj tego od innych. Jak dla mnie niech sobie facet idzie na imprezę, jeśli to mu pomoże nie oszaleć samemu w domu! Nikomu nic do tego. Wstyd jedynie, że kobiety mające własne rodziny i parę lat na karku nie mają w sobie odrobiny ludzkich uczuć, jak np współczucia. Dziecko w podstawówce rozumie, że jedna osoba okaże swój ból i załamanie, a inna będzie się uśmiechać, pomimo sajgonu od środka. Ale nie wiedzą tego wścibskie babska, wiedzą za to, co ten pan z notki kupił i ile wydał. Co za świat…

  3. Jakoby ta strata nie była, czy śmierć, czy odejście ukochanej/ukochanego człowiek zawsze cierpi. Na zewnątrz może nic nie pokazywać, a wewnątrz Jego dusza jest rozdarta. Słyszałam kiedyś, że aby całkowicie dojść do siebie po stracie ukochanej osoby potrzebne człowiekowi są dwa lata.

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>